poniedziałek, 23 marca 2015

Co robić gdy wybuchnie wojna?


"Gdy was prześladować będą w tym mieście, uciekajcie do innego." - Mateusza 10:23

Była to rada na wypadek lokalnych prześladowań. Przy działaniach wojennych Pan dał podobną radę, ale jednak trudniejszą do wykonania. Wymagała większego wysiłku i dużej wiary. Łatwo jest uciekać, gdy ktoś chce nas zabić, ale trudniej, gdy wszyscy mówią o zwycięstwie nad wrogiem, o rzekomych sukcesach, czyli o pokoju i bezpieczeństwie. Tak było, gdy wojska rzymskie najechały na Izraelitów w 66 po Chr. Przepowiadając to prawie czterdzieści lat wcześniej Pan nakazał:

„Skoro ujrzycie Jerozolimę otoczoną przez wojska, wtedy wiedzcie, że jej spustoszenie jest bliskie. Wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry; ci, którzy są w mieście, niech z niego uchodzą, a ci po wsiach, niech do niego nie wchodzą!” - Łukasza 21:20,21

Wierzę, że ważne wersety biblijne są łatwe do zapamiętania. 21:21 Łukasza. Kluczowe rady w tym przypadku to:

Uciekaj w góry!
Uciekaj z miasta!
Nie wchodź do miasta!


Rady te są nadal aktualne. Nadal łatwiej jest przeżyć wojnę na wsi niż w mieście.

Pomazaniec Jeszu radził ucieczkę w góry tym, którzy znajdowali się w Judei. Tak samo dziś nie każdy może uciekać w góry zwłaszcza jak mieszka na Pomorzu i ma do nich bardzo daleko. Pan nasz radził, więc tym, co mieli w pobliżu góry by tam uciekać przed działaniami wojskowymi. Wojsko wszędzie operuje, ale woli teren nizinny. W góry wybiera się, gdy musi najczęściej, gdy są tam zorganizowane oddziały zbrojne dla samej ludności cywilnej nie wybierze się w tak rudny teren. Każde miasto położone nawet w górach będzie celem wojskowym, dlatego należy wybierać wioski na schronienie. W praktyce będziemy szukać krewnych lub znajomych.

Chrystus dał nam jednak bardzo ważną wskazówkę i radzę potraktować ją bardzo poważnie. Miasto to pułapka. Bardzo szybko zaczyna brakować żywności i powstają bandy szukające opału, benzyny, broni i żywności. Przy tej okazji dochodzi często do gwałtów i kanibalizmu. Jak w praktyce uciekać z miasta radzi specjalista rosyjski. Ktoś to przetłumaczył i umieścił w Internecie polecam temat „Porady na wszelki wypadek, a wypadki zdarzają się różne”.

W sprawozdaniu Mateusza mamy dodatkowe szczegóły, na które Pan zwrócił uwagę.

16 wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry! 17 Kto będzie na dachu, niech nie schodzi, by zabrać rzeczy z domu. 18 A kto będzie na polu, niech nie wraca, żeby wziąć swój płaszcz. 19 Biada zaś brzemiennym i karmiącym w owe dni! 20 A módlcie się, żeby ucieczka wasza nie wypadła w zimie albo w szabat. - Mateusza 24:16-20

Działaj szybko!
Zabezpiecz kobiety i dzieci!
Przygotuj się do zimy!

Wyraźnie Syn Boży radzi by działać szybko i stanowczo. Taki jest sens 17 i 18 wersetu. Werset 19 sugeruje, że kobietą brzemiennym będzie trudniej, co znaczy, że o ich bezpieczeństwo należy zadbać wcześniej. Mądrze jest dużo wcześniej opuścić miasto, ale jeśli z jakieś powodu musimy zostać to przynajmniej rodzinę powinniśmy umieścić na wsi. Im wieś jest dalej od dużego miasta tym powinno być bezpieczniej choć gwarancji nie ma nigdzie. Tereny słabo zaludnione nie interesują wrogich wojsk. 

Werset 20 zachęca do modlitwy by nie stało się to zimą. Wprawdzie rada dotyczyła okresu między 66 – 70 po Chr. ale dla nas jest w niej także wartościowa myśl. Znajdujemy się na terenie gdzie zima jest dużo gorsza niż w Izraelu, więc tym bardziej powinniśmy starannie się do niej przygotować. Dotyczy to wszystkich także mieszkających na wsi. Zapasy żywności powinny starczyć przynajmniej do końca zimy. Czasem wystarczy zakupić latem kilkanaście worków zboża. Po zmieleniu będzie dość mąki a same ziarna też można jeść. 

Bez prądu można przeżyć, ale warto pomyśleć o małym kolektorze słonecznym. 

Bardzo ważne w naszych warunkach jest ogrzewanie. Mieszkańcy miast będą zimą zamarzać, gdy przestaną pracować systemy ogrzewające blokowiska. Warto kupić mały piecyk typu „koza”. Wystarczy wystawić rurę za okno i będzie w domu ciepło. I znowu łatwiej będzie mieszkańcom wiosek, którzy mają blisko do lasy. Nie będę się rozpisywał w szczegółach, bo lepiej to wyjaśnią specjaliści. Faktem jest, że Pan mój Jeszu udzielał takich rad, więc ja także idąc jego śladem postanowiłem o tym napisać. Pan nie obiecał, że każdemu pomoże w cudowny sposób, przeciwnie kazał działać samemu uciekając i unikając miast. Polecam zapoznać się z radami specjalisty pana Adolfa Kudlińskiego i zastosować te, które są rozsądne.

Lepiej żeby nasze przygotowania były na wyrost zamiast niedostatecznych.
_______________________
krzysztof sługa pomazańcowy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz