środa, 11 lutego 2015

Nowe oblicze Eliasza


"Amen, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Zanurzyciela. Lecz pomniejszy w królestwie niebios większy jest niż on."
Mateusza 11:11

Warto na wstępie zwrócić uwagę na hebrajskie słowo amen, Znaczy ono potwierdzenie i Pan nasz Jeszu bardzo często je używał. Co prawda nie mamy relacji by używał je w modlitwie, ale sięgał po nie zawsze, jako potwierdzenie czegoś pewnego. Można nawet powiedzieć, że ‘amen’ było ulubionym zwrotem Syna Bożego.

Jeszu nasz Pan informuje nas, że Jan Zanurzyciel był wybitną osobą. Żaden inny człowiek mu nie dorównywał to znaczy, że nawet Henoch, Mojżesz i Eliasz nie byli równie wybitnymi ludźmi. Kiedy jednak mówi Pan, że Jan był największy wśród zrodzonych z niewiast to oczywiście nie ma namyśli siebie gdyż mimo urodzenia się z kobiety o imieniu Maria Pan nasz miał inny początek, jako pierworodny Syn Boga. Wyjątek potwierdza regułę jak zwykło się mawiać w Polsce. Taki wyjątek ma uzasadnienie biblijne gdyż w innym miejscu czytamy:

„Wszystko bowiem rzucił pod stopy Jego. Kiedy się mówi, że wszystko jest poddane, znaczy to, że z wyjątkiem Tego, który mu wszystko poddał.”
1 Koryntian 15:27

Tak samo możemy w przypadku Jana powiedzieć, że „między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Zanurzyciela, ale oczywiście z wyjątkiem tego, komu Jan prostował drogę”.

Cytat z Mateusza 11:11 wskazuje, że albo nikt z ludzi nie poszedł do nieba skoro każdy tam jest większy od Jana albo po pójściu do nieba prestiż osoby wzrasta. Ta druga wersja odpada, ponieważ po pójściu do nieba ta osoba nadal byłaby kimś, kto wziął swój początek od narodzin kobiety a więc słowa Pomazańca nadal by tyczyły się tej osoby. A ten fakt wyklucza możliwość świadomej egzystencji Henocha lub Eliasza w niebie. Pismo święte mówi nam, że obaj zostali przeniesieni i nie zaznali śmierci. Najwidoczniej nie oznacza to życia w niebie skoro byli mniejsi od Jana a w niebie najmniejszy był większy od niego. Dalej Pan wyjawia na temat Jana:
„A jeśli chcecie przyjąć, to on jest Eliaszem, który ma przyjść.” 
Mateusza 11:14

Pomazaniec Boży wyjawia, że Eliaszem zapowiedzianym przez proroka Malachiasza 4:5 jest Jan Zanurzyciel. W późniejszym czasie potwierdza to wyjaśniając:

„Lecz powiadam wam: Eliasz już przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim tak, jak chcieli. Tak i Syn Człowieczy będzie od nich cierpiał. Wtedy uczniowie zrozumieli, że mówił im o Janie Zanurzycielu.”
Mateusza 17: 12,13

Ciekawostką w wypowiedzi Pana jest fakt, że zapowiada on, że to się dopiero wydarzy („on jest Eliaszem, który ma przyjść”) a przecież Jan już był prawdopodobnie stracony („Eliasz już przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim tak, jak chcieli”). Jeśli więc Eliasz będący Janem dopiero ma przyjść to zaczyna robić się bardzo ciekawie. Tego nie rozstrzygniemy warto jednak zastanowić się dlaczego Jeszu nazywa Jana Eliaszem skoro sam Jan zaprzeczył by był Eliaszem?

I zapytali go: "Cóż więc? Czy jesteś Eliaszem?" A on powiedział: "Nie jestem". "Czy jesteś Prorokiem?" I odpowiedział: "Nie!" (…) Zapytali go zatem i rzekli do niego: "Dlaczego więc zanurzasz, jeśli nie jesteś Pomazańcem ani Eliaszem, ani Prorokiem?"
Jana 1:21, 25:

Nas interesuje, dlaczego Jan zaprzeczył, że jest Eliaszem skoro Pan nasz Jeszu potwierdził, że to Jan jest tym Eliaszem, który był zapowiedziany przez Malachiasza? Okazuje się, że każdy z nich mówił o Eliaszu w innym znaczeniu.

Faryzeusze wierzyli w zmartwychwstanie, ale nie po sądzie ostatnim, wierzyli, że ludzie od razu cierpią za grzechy i po odpowiednim wycierpieniu człowiek może wrócić na ziemię. Z tego powodu Izraelicie spodziewali się prawdziwego Eliasza, który zmartwychwstanie i takim Eliaszem Jan nie był, dlatego zaprzeczył. W jakim więc sensie był on Eliaszem? Podpowiedź znajdujemy w 2 królewskiej 2:15:

"Synowie proroccy, którzy byli w Jerychu, ujrzeli go z przeciwka i oświadczyli: Duch Eliasza spoczął na Elizeuszu. Wyszli, zatem naprzeciw niego, oddali mu pokłon do ziemi"
2 Królewska 2:15


Elizeusz miał Ducha Eliasza, co znaczy, że dysponował tą samą wiedzą i możliwościami. Nie wiemy czy był to jedyny egzemplarz Ducha, który został użyczony Elizeuszowi czy może był to fragment Ducha lub jego wierna kopia. Wiemy jednak ze udzielenie komuś cudzego Ducha jest możliwe, bo ludzie też posiadali Ducha Bożego i Ducha Pomazańca.

Podsumowując z tych fragmentów Pism Świętych dowiadujemy się, że Henoch i Eliasza nie prowadzili aktywnego życia w niebie. Duch człowieka może być użyczony innemu człowiekowi i co ciekawe prawdopodobnie Jan Eliasz jeszcze przyjdzie.
______________________
krzysztof pomazańcowy

2 komentarze:

  1. Ale drogi Krzysztofie z tych cytatów które podałeś nie dowiadujemy się czy Henoch i Mojżesz żyją w niebie czy gdzie indziej, ponieważ Biblia nigdzie o tym nie opowiada.
    Dla prostych ludzi taka teologia jest zbyt zawiła, bo jeśli czytam że na górze Chrystus rozmawiał z Eliaszem i Mojżeszem to rozumiem to w sposób dosłowny. Być może my wszystkiego nie wiemy ponieważ nie musimy.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Suma daje wynik a nie poszczególne składniki. Od pewnego czasu wykazuję, że jest możliwy kontakt z duchem człowieka, choć w tym przypadku nie przesądzam, że to z duchami prowadził rozmowę Pan nasz możliwe, że Eliasz i Mojżesz zostali na tą potrzebę przebudzeni, co też starałem się wykazać, że jest możliwe podając wcześniej odpowiednie wersety biblijne.

      Usuń