Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jawne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jawne. Pokaż wszystkie posty

sobota, 16 września 2017

Apokryfy


Ty natomiast trwaj w tym, czego się nauczyłeś i co ci powierzono, bo wiesz, od kogo się nauczyłeś. Od lat bowiem niemowlęcych znasz Pisma święte, które mogą cię nauczyć mądrości wiodącej ku zbawieniu przez wiarę w Chrystusie Jeszu. Wszelkie Pismo od Boga natchnione, jest pożyteczne do nauczania, do przekonywania, do poprawiania, do kształcenia w sprawiedliwości – aby człowiek Boży był doskonały, przysposobiony do każdego dobrego czynu. 
2 Tymoteusza 3:14-17

Słowo apokryf w obiegowej opinii to coś fałszywego. Taką opinię wyrobili protestanci, którzy odrzucają te księgi dlatego, że nie pasują do ich wierzeń. Uzasadniają to tym, że Iszraelici tych ksiąg także nie uznawali, a to nie jest prawdą. 

Judaizm nie miał czegoś takiego jak kanon pism świętych. Dopiero jak naśladowcy Chrystusa zaczęli swoją działalność głoszenia, rabini postanowili część ksiąg odrzucić, a pozostałe nieco zmodyfikować, zwłaszcza fragmenty dotyczące Mesjasza. Księgi, które nie były po myśli rabinów były eliminowane z obiegu przez ich ukrywanie lub niszczenie. 

środa, 24 maja 2017

Nieporozumienie - rozdział 5


A od zarządców już tutaj się żąda, 
aby każdy z nich był wierny.
1 Koryntian 4:2
Ponieważ Jakow przespał cały dzień więc teraz kiedy inni spali, on rozmyślał nad najlepszym sposobem poradzenia sobie w obecnej sytuacji. Miał kilkaset dzieci i kilkadziesiąt kobiet, których nie mógł uwolnić, bo nie miałby kto opiekować się dziećmi. Do tej pory miał dziewięciu niewolników i uważał, że to duża rozrzutność. Pieniądze inwestował w sposób nowoczesny i niewolnicy nie mieli z tym nic wspólnego. Wszyscy oni pracowali na jego wygodę. Zastanawiał się nawet czy nie mógłby z kilku zrezygnować. Jednak cokolwiek do tej pory zaplanował, życie układało się odwrotnie do tych planów.

Jego pierwotny plan polegał na wykupieniu Izraelitów z niewoli i ich uwolnieniu. Byłby to duży koszt, ale jednorazowy. Teraz okazało się, że będzie każdego roku ponosił koszty utrzymania tej gromady, a roczny koszt będzie większy niż cena ich wykupu. Obliczył, że w ciągu 2 lat poniesie koszt równy trzykrotnemu wykupowi tej gromady. Żeby ich wyżywić, będzie musiał wycofywać pieniądze z różnych inwestycji. Skalkulował, że w ten sposób pieniądze skończą się za około 4 lata, a on sam stanie się równie biedny, jak oni wszyscy. Chyba że wymyśli, jak z tego wybrnąć?

sobota, 20 maja 2017

Pierwszy dzień w Jawne - rozdział 4



Rozdział 4
Każdy - jeśli uczyni coś dobrego, 
otrzyma to z powrotem od Pana,
zarówno niewolnik, jak tez wolny.
Efezjan 6:8

Jawne było miastem nietkniętym przez wojnę. Podobno od 60 lat było prywatną własnością cesarza rzymskiego Cezara Augusta. Rzymianie nazywali je Lamnia, ale hebrajczycy posiadali własną nazwę jeszcze od czasów Jeszu syna Nuna i dlatego nazywali je Jawne. 

Dom ich nowego właściciela był wynajęty i niestety okazał się za mały by pomieścić wszystkich wykupionych z niewoli. Jakow musiał jak najszybciej wynająć dodatkowy dom, najlepiej z ziemią uprawną, by zapewnić pracę ludziom i zmniejszyć koszty utrzymania dzięki produkcji własnej żywności. Kiedy dotarli na miejsce nie miał sił by zając się tym natychmiast. Powiedział do przełożonego domu, by ludziom pomógł znaleźć miejsce, bo on musi odpocząć. Zabronił mu przeszkadzać dopóki sam się nie obudzi. Właściciel położył się na swoim łożu wieczorem i przespał całą noc i kolejny dzień. Dziesięciu pomocników, których dostał od rabinów rozeszło się do swoich panów powiadamiając ich o przybyciu Jakowa.

niedziela, 14 maja 2017

Jeruzalem 67-70 - rozdział 2


Jakow nie potrafił pogodzić się z myślą, że jego ukochana matka wierzy w Mesjasza, którego on sam i wszyscy uczeni w Piśmie uważali za oszusta, zwodzącego biedotę. Przecież matka nie była biedna, ani głupia. Zawsze miał o jej rozumie najlepsze zdanie, a teraz takie rozczarowanie. Dała się zwieść razem z miejską biedotą, jak pospolita niewiasta. Był na nią zły i unikał z nią kontaktu przez kilka dni. Różniej złość ustępowała miejsca rozczarowaniu. Przyglądał się matce z u kratka i musiał przyznać, że w niczym się nie zmieniła odkąd wyznała mu swoją wiarę. To jego stosunek do matki uległ zmianie, dlatego gdy poprosiła go o możliwość ucieczki z Jeruszalem nie stawiał oporu. Przyjął to rozwiązanie z ulgą, bał się że ktoś odkryje iż on szanowany faryzeusz ma matkę heretyczkę. Sam też planował ucieczkę, ale w odpowiednim czasie i na pewno nie tam gdzie uciekła sekta Nazaretańczyka. Jego miejsce było przy nauczycielach narodu, był jednym z nich. 

Na drugi dzień po rozmowie z matką Jakow przysiadł przy łożu ojca i w chwili jego lepszego samopoczucia przeprowadził szczerą rozmowę. Właściwie sam mówił, ojciec tylko czasem coś z wielkim trudem wycharczał. Syn zapewnił ojca o swojej miłości i pełnym oddaniu. Starcowi wówczas napłynęły łzy do oczu.