Jedność Boga Ojca z Synem jest wzorcowa dla nas wszystkich, ale nie jest to jedność w sensie dosłownym, ponieważ Chrystus pragnie by jego uczniowie stali się częścią tej jedności.
„Nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie; aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał. I także chwałę, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy. Ja w nich, a Ty we Mnie! Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i żeś Ty ich umiłował tak, jak Mnie umiłowałeś.” Jana 17:20-23
Stwierdzenie „aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie,” można by było odnieść do innej jedności. Sens byłby taki, że Pan chce by jego naśladowcy byli tak zjednoczeni jak On jest zjednoczony z Ojcem. Jednak dalsze słowa nie wykluczają jedności ludzi także z Bogiem. Czytamy bowiem, „aby i oni stanowili w Nas jedno”. Uczniowie Pana i ci co im uwierzą, mogą stać się jednością z Bogiem Ojcem i Synem, jeśli będzie jedność między nimi. Stanie się to według łącznika, który wygląda tak: „Ja w nich, a Ty we Mnie, oby się tak zespolili w jedno”. To znaczy, że Bóg jednoczy się z Synem a Syn z nami i w ten sposób wszyscy jesteśmy zjednoczeni. Widzimy, więc że nadal Chrystus jest pośrednikiem między Bogiem a nami.
O wyjątkowej pozycji jaką zajmuje Jeszu, świadczy sformułowanie „Jednorodzony Syn”.