Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezydent. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezydent. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 maja 2015

Nikomu nie dawaj nad sobą władzy.


„Póki żyjesz i tchnienie jest w tobie, nikomu nie dawaj nad sobą władzy.” Syracha 33:21

Kontekst wymienia wprawdzie rodzinę i znajomych, ale werset w swej wymowie jest prosty: „NIKOMU nie dawaj nad sobą władzy”. Cytat ten pojawił się w komentarzu do tematu „Demokracja szatana” i słusznie, bo demokratyczne wybory władcy są przekazaniem mu władzy nad sobą. Nie łudź się, że jest inaczej. Kiedy władza robi coś złego wówczas często słyszymy: „Przecież sami ją wybraliście!” Co innego, gdy ktoś nas nie pyta o zdanie i sam sięga po władzę, wówczas dostaje ją ten, co ma dość siły by ją sprawować. Wybory tak zwane demokratyczne mogą ustanowić władcą kogoś, kto nie będzie wstanie samodzielnie rządzić i tak przeważnie jest. Nikt chyba nie ma wątpliwości, że tak było z poprzednim prezydentem i że będzie z obecnym, choć wszyscy chcielibyśmy się mylić. Prezydent w Polsce ma przydomek „władca żyrandoli” ponieważ tylko nad nimi ma władzę. 

Ja też chciałbym się mylić, co do wartości aktualnego zwycięzcy. Bardzo bym chciał, by naprawdę zadbał o polski naród. Nie o flagę, nie o godło czy nawet słowo Polska, bo to są projekcje, ale o to, co jest prawdziwie wartościowe, czyli o ludzi. Bo narodem jesteśmy my, jako rodzina tylko, że w większej skali. Każdy naród otrzymał swoje miejsce na ziemi od Boga i szanujmy to nie tak jak Ezaw, który oddał swoje pierworodztwo za miskę soczewicy (Rodzaju 25:29-34).

sobota, 16 maja 2015

Szczęśliwy, komu pomocą jest Bóg.


„Nie pokładajcie ufności w książętach ani w człowieku, u którego nie ma wybawienia.” Psalm 146:3

Podczas wyborów zapominamy o tej biblijnej prawdzie. Dzieje się tak, ponieważ ulegamy emocjom towarzyszącym wyborom. Pragniemy tu i teraz by zmieniło się nasze życie na lepsze. Wiemy, że politycy obiecają wszystko żeby tylko utrzymać się przy władzy lub ją zdobyć a mimo to pragniemy im wierzyć. Sami czujemy się za mali by mieć wpływ na bieżące wydarzenia, więc wierzymy, że ten lub tamten zrobi coś za nas i dla nas. Ale on niczego nie zrobi dla nas tylko dla tych, którzy stoją za nim i go do władzy popychają. On wierzy, że został wybrany nie dzięki nam zwykłym ludziom tylko dzięki tym, którzy go sfinansowali. 

Dlaczego mamy nie pokładać ufności w człowieku? Z obserwacji dotychczasowych wyborów wiemy, że politycy nie dotrzymują obietnic i co gorsza ludzie się do tego faktu przyzwyczaili i zaakceptowali. Gdyby nawet któryś polityk chciał dotrzymać danych obietnic, ponieważ sam byłby ich szczerym zwolennikiem to i tak pokładanie w nim nadziei jest błędem. Człowiek żyje krótko a ci, co się przeciwstawiają systemowi naprawdę a nie tylko udają żyją jeszcze krócej.