Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieniądze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieniądze. Pokaż wszystkie posty

sobota, 23 października 2021

Pieniądz, bożek XXI wieku

Bo którzy chcą bogatymi być, wpadają w pokuszenie i w sidło, i w wiele głupich i szkodliwych pożądliwości, które pogrążają ludzi na zatracenie i zginięcie.

Miłość do pieniędzy jest tym samym co miłość do tego świata. Pieniądze bowiem tego świata, nie mają nic wspólnego z prawdziwą wartością. Ich wartość wynika z WIARY w ten pieniądz. Tak jak ludzie wcześniej strugali sobie z kawałka drewna bożka, tak obecnie drukuje się na kawałku papieru jakąś liczbę i ludzie nadają jej mocy sprawczej.

czwartek, 28 stycznia 2021

Gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje


Ewangelia wg św. Mateusza 6:19-21

Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się, i kradną. Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się, i nie kradną. Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje.

Dziś pieniądze tracą szybciej na wartości niż w starożytności. Do mola i rdzy dodać możemy produkty szybko się zużywające, które są specjalnie tak produkowane, byś musiał je wymienić po okresie gwarancji. Gromadzenie samego pieniądza także jest obarczone nadchodzącym resetem, ale nawet gdyby nic się nie zmieniło, to inflacja sprawia, że pieniądz zgromadzony traci na wartości. Złodzieje dziś to także problem, ale głównie ci złodzieje, którzy za pomocą przepisów prawnych wyciągają od ciebie pieniądze.

czwartek, 12 maja 2016

Od kiedy zdrowy potrzebuje lekarza?


Moja teściowa, w tym tygodniu, miała wizytę u lekarza specjalisty, u neurologa. Ma 82 lata i od niedawna jest z nami. Trzęsły jej się ręce, nie bardzo, ale narzekała, że jak długo żyje to czegoś takiego nie miała. Lekarz rejonowy dał skierowanie do neurologa z podejrzeniem Parkinsona. Zdziwiło mnie, że lekkie trzęsienie rąk, niepoparte żadnymi badaniami, i od razu takie poważne podejrzenie. Na wizytę czekaliśmy prawie 2 miesiące. Termin 10 maja, godzina 10, numer 9.

Spóźniliśmy się, ale lekarz spóźnił się dużo bardziej. Kiedy już nas przyjął, powiedzieliśmy, z czym przyjeżdżamy. Kazał teściowej wyciągnąć przed siebie ręce. Patrzy i nic nie widzi. Ręce nie trzęsą się. Dałem teściowej długopis do ręki bo najczęściej ręce jej się trzęsły jak trzymała łyżeczkę od herbaty, ale lekarz zabrał długopis i włożył do ręki pojemnik z płynnym mydłem. Patrzy i nic, ręce się nie trzęsą. Co więc zrobił pan doktor, lekarz neurolog? 

Usiadł przy biurku i wypisał receptę. Dwa razy dziennie po dwie tabletki, rano i wieczorem. Po 6 tygodniach kazał ponownie przyjechać, ale bez teściowej. Po co? Oczywiście po kolejną receptę. Bez badań, bez choroby, a nawet bez symptomów, lekarz kazał kupić i zażywać leki. Nawet moja 82 letnia teściowa stwierdziła w domu, że to żaden lekarz i nie ma zamiaru brać tych leków. Cieszę się, że nie musiałem jej tego tłumaczyć. 

Wiedza biblijna, jaką dysponuję sprawiła, że dla mnie ta wizyta miała charakter demaskatorski. Potwierdziła to, co i tak wiedziałem. Jeśli jednak myślisz, że to koniec demaskacji, to usiądź wygodnie i czytaj dalej.