wtorek, 15 grudnia 2015

Filozofia i kobiety


Pewna kobieta była modelką. Czasem ktoś podziwiając jej urodę podkreślał, że ma ładny prawy profil. Utrwalił się w niej odruch pozowania do zdjęć w taki sposób, że prawie zawsze ustawiała się do aparatu tym lepszym profilem. Na sesji zdjęciowej robi się jednak dużo zdjęć by później wybrać do druku tylko kilka fotek. Tak też było i tym razem. Kiedy kobieta zobaczyła swoje fotografie w czasopiśmie kobiecym zdenerwowała się i postanowiła zwrócić uwagę fotografowi, że nie rozumie, na czym polega fotografowanie. 

Czasem, gdy rozmawiałem z moją babcią ona kładła na coś silny nacisk, a ja jej pokazywałem inną stronę tego, o czym mówiła. Zawsze wówczas przerywała mi twierdząc zdecydowanie, że nie o to chodzi! Ale czy na pewno nie o to chodzi? Oczywiście, babci chodziło o coś innego niż mi i dlatego nie podobało jej się przedstawianie problemu z innej strony. Ale ten sam temat można przedstawić na wiele różnych sposobów. Dar widzenia różnych spraw w 3D nie jest oznaką braku zrozumienia tematu, przeciwnie - właśnie jednostronne widzenie jest ograniczone. Czasem nasze postrzeganie ogranicza zachwyt lub przesadne skupienie się na jakimś szczególe. 

czwartek, 10 grudnia 2015

Krwawa Pascha

"Znam twój ucisk i ubóstwo - ale ty jesteś bogaty - i obelgę [rzuconą] przez tych, co samych siebie zowią Judejczykami, a nie są nimi, lecz synagogą szatana." Objawienie 2:9 

Kiedyś uważałem opowieści o mordowaniu chrześcijańskich dzieci za bajki. Trudno jednak dalej tak uważać, kiedy szanowany żydowski naukowiec publikuje pracę naukową i wykazuje w niej, że rzeczywiście żydzi aszkenazyjscy mogli dokonywać tych mordów rytualnych. Z uwagi na wielki autorytet naukowy i żydowskie pochodzenie trudno uznać, że kierował się nienawiścią do żydów, że był antysemitą. Są to informacje dla nas istotne, by skutecznie oprzeć się propagandzie „Żydów wiecznie prześladowanych i zawsze niewinnych". 

Poniżej publikuję artykuł na temat książki Ariela Toaffa. Ta recenzja jest ciekawa, ponieważ została napisana przez Izraela Szamira, który także jest Żydem. Należy do tej nielicznej grupy pochodzenia żydowskiego, która nad wspólnotę plemienną wyżej ceni prawdę. Poniższy tekst jest więc opinią Żyda na temat publikacji naukowej innego Żyda. Izrael Szamir wyjawia nam też, jaka była reakcja środowiska żydowskiego na książkę „Krwawa Pascha” i ta reakcja jest najciekawsza - pomaga nam zrozumieć z jak nieuczciwym podejście do prawdy mamy do czynienia wśród Żydów.

Jeszu stał się dla nas mądrością od Boga


Słowo filozofia znaczy: umiłowanie mądrości. Taka filozofia może mieć wartość tylko wówczas, gdy wspiera prawdę objawioną z góry. Gdy filozofia wpada w samouwielbienie wówczas ma skłonność wykraczać poza ramy prawdy objawionej i taka postawa prowadzi do zboczeń intelektualnych. 

„…nie wolno wykraczać ponad to, co zostało napisane…” 1 Koryntian 4:6

Wówczas mówimy o pozorach mądrości. Kościół katolicki jest przykładem takiego zboczenia na manowce wiary. Najpierw w IV wieku wprowadził herezję trójcy, w V wieku wprowadził kult bogurodzicy, a w VIII wieku kult obrazów i figur. Teraz zastanawia się czy nie uświęcić ludzi, których przez wieki uznawał za grzeszników, czyli rozwodników. I znowu odzywają się ludzie, którzy twierdzą, że jeśli Watykan zmieni reguły wiary, to oni się od niego odetną. Szkoda, że nie są w stanie pojąć, że tak samo było wcześniej. Po każdej nowej herezji jacyś biskupi odchodzili od Kościoła. Rodzili się następni i akceptowali już zastaną wiarę (także herezję). Po następnym zboczeniu kolejni biskupi opuszczali struktury katolicyzmu i tak za każdym razem. Dziś, jeśli kościół rozmiękczy normy moralne, to część osób się zbuntuje, ale urodzą się następni i zaakceptują zastaną sytuację, aż do momentu, gdy kościół znowu zrobi coś, co zgorszy kolejnych. Za każdym razem do akcji wkraczają filozofowie i aplikują intelektualne znieczulenie. Tymczasem Paweł ostrzega:

środa, 9 grudnia 2015

Prawdziwa prawda


„To wszystko przypominaj, dając świadectwo w obliczu Boga, byś nie walczył o same słowa, bo to jest nieprzydatne, zgubne dla słuchaczy.” 2 Tymoteusza 2:14

Walka o słowa jest zgubą dla słuchaczy, a co jest przeciwnością walki o słowa? Skoro nie mamy walczyć o słowa to, o co? Albo, czego mamy się trzymać? 

„Dołóż starania, byś sam stanął przed Bogiem jako godny uznania pracownik, który nie przynosi wstydu, trzymając się prostej linii prawdy.” 2 Tymoteusza 2:15

Mamy się trzymać „prostej linii prawdy”. Co to jest prawda? Często na to pytanie pada filozoficzna definicja, ale problem z nią jest taki, że nie jest zgodna z tym, co głosi. Większość filozofów katolickich rozmiłowanych w Arystotelesie powie, że „Prawda jest uzgodnieniem myśli z rzeczywistością”. Jednak dostrzegają słabość tej definicji i poprawiają ją na: „Prawda jest uzgodnieniem poznania z rzeczywistością”. 

piątek, 4 grudnia 2015

Godzina ostatecznego spełnienia


Żeby rozważania nasze zaspokoiły oczekiwania osób o odmiennych poglądach, proponuję zastanowić się nad innym wariantem króla północy. Jeśli chodzi o króla południa, to sprawa jest jasna, ponieważ Septuaginta wyraźnie nazywa nim Egipt, a nie mamy powodu, by temu tłumaczeniu nie wierzyć. Im dłużej porównuję Septuagintę z wersją hebrajską, tym większym zaufaniem obdarzam Septuagintę. Zastanówmy się jednak, czy królem północy może być inne państwo, niż armia żydowska okupująca Palestynę.

Z obecnej sytuacji najpoważniejszymi kandydatami, poza państwem żydowskim, mogą być USA i Rosja. Oba państwa nie istniały pod swoją nazwą w czasach spisywania proroctw, więc używanie tajemniczego określenia król północy miałoby sens. Oba państwa są na półkuli północnej, ale bardziej na północy jest Rosja. Punktem odniesienia jest Jeruzalem, a Rosja jest na północ w linii prostej od niego. Pasuje więc do tego państwa określenie: król północy. Rosja też aktualnie przerzuciła sporą ilość wojsk i sprzętu wojskowego w ten rejon. Doszło do sytuacji, w której Rosja jest militarnie obecna w tym rejonie. Jednak nie znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie Egiptu, a to Egipt ma rozpocząć wojnę:

„W godzinie ostatecznego spełnienia się wszystkiego ubodzie go król Egiptu. Wyruszy wtedy przeciw niemu rozgniewany król północy z rydwanami, z liczną konnicą i na wielu okrętach. Wkroczy na ziemie Egiptu.” Daniela 11:40 LXX

Góra Synaj w Arabii


„Ale zaniepokoją go bardzo wieści ze wschodu i z północy. Wycofa się zatem stamtąd z wielkim gniewem, aby mieczem usunąć i zabić wielu.” Daniela 11:44 LXX

Król północy po zwycięstwie nad Egiptem wycofa się z niego, ponieważ coś się wydarzy. Wprawdzie bardzo się zaniepokoi, to jednak w żaden sposób nie będzie sparaliżowany strachem. Przeciwnie, celem przesunięcia wojsk będzie dalsze zabijanie. Tak to przedstawia Daniel. A my, jak mamy to proroctwo rozumieć? Gdy będziemy naocznymi obserwatorami tych wydarzeń to z pewnością bez trudu je rozpoznamy, a dziś możemy jedynie spekulować. Z ludzkiego punku widzenia wieści z północy mogą oznaczać działanie Rosji, a ze wschodu - Chin, tylko pewność, z jaką król północy wyruszy zabijać, w przypadku tych dwóch państw jest mało uzasadniona z powodu liczebnej przewagi. Z drugiej jednak strony król północy jest gotów do wojny, ale nie zaatakuje, a jedynie zajmie pozycję, którą możemy uznać za obronną lub jako przygotowanie do walki. Wygląda więc na to, że zdaje sobie sprawę ze swoich słabości, ale zamiast się obawiać, odczuwa złość, że ktoś w ogóle śmie mu się przeciwstawiać. Daniel pisze:

„Postawi wtedy swój namiot między morzami i świętą górą łaskawości. Potem nadejdzie ostatnia jego godzina, a nikt mu już nie pomoże.” Daniel 11:45 LXX

Król północy przegra. Nasuwa się tylko pytanie: z kim? Czy na pewno z Rosją i Chinami? Wrócimy jeszcze do tego pytania (jeśli Bóg pozwoli), a teraz zastanówmy się, co to znaczy: „postawi wtedy swój namiot między morzami i świętą górą łaskawości”? W temacie „Prawdziwa Góra Synaj” pokazałem film, z którego wynika, że góra Synaj znajduje się w innym miejscy, niż oficjalnie nas się przekonuje. Jest na terenie Arabii Saudyjskiej i prawie nikt nie ma do niej dostępu. Jeśli nie widziałeś tego filmu to teraz możesz go obejrzeć.

wtorek, 1 grudnia 2015

Projekt "Wielki Izrael"


Wróćmy do rozważań nad królem północy. Jeśli uważnie śledziłeś moje wywody to z pewnością zauważyłeś, że gdy zaczynałem pisać na temat króla północy w czasach końca, to nie byłem w stanie stwierdzić, kto nim jest. W miarę pisania coraz bardziej się utwierdzałem, że jest nim państwo żydowskie obecnie mieszczące się na terenie Palestyny. Takim decydującym argumentem, który mnie przekonał było odkrycie, że w armii państwa żydowskiego służą Kuszyci, a proroctwo Daniela wyraźnie zapowiada, że tak będzie. Proroctwo to w tym momencie nie tylko staje się dla nas łatwiejsze w zrozumieniu, ale też przy okazji widzimy, jak bardzo dokładne są proroctwa biblijne. 

Daniel też zapowiedział, że Libijczycy wesprą króla północy. Należy się więc zastanowić, czy zrobią to w taki sposób, jak Kuszyci, czyli wejdą w skład armii żydowskiej, czy raczej Libia jako państwo zaatakuje Egipt z drugiej strony. Teoretycznie oba warianty są możliwe.

Pierwszy wariant, czyli kuszycki jest także możliwy w przypadku Libii, ponieważ żydzi libijscy między rokiem 1948 a 1951 wyemigrowali do państwa żydowskiego w liczbie 30 972 osób. Wymieszali się z innymi żydami afrykańskimi i są teraz nazywani żydami sefardyjskimi. Bywają też pogardliwie nazywani kuszim, czyli czarnuchami, ponieważ mają nieco ciemniejszą skórę od przeciętnego Żyda. Od roku 2003 nie ma już w Libii ani jednego mieszkańca, który przyznałby się do żydowskich korzeni. Z pewnością więc sporo libijskich żydów jest obecnie w armii króla północy.