Chodzi mi o to, że ludzie, którzy wybierają samolubną drogę wychodzą z założenia, iż przeżyją ileś tam lat i spokojnie umrą na tym wszystko się skończy. Co przeżyją to ich. Z tej zgubnej filozofii, wypływają potwornie szkodliwe hasła promowane przez mało rozgarnięte osoby, np. na fejsbuku. Wchodzę na Internet i co widzę? Obrazek z hasłem zachęcającym, „Zyj tak byś przed śmiercią nie żałował, że sobie nie używałeś”. Taki jest sens tych obrazków i haseł, które są nam przesyłane i polecane w różnych wersjach i z różnymi obrazkami. Jedne zachęcają by dążyć do bogactwa a inne sugerują rozwiązłość moralną. Wszystkie one mają nas ukierunkować na życie bez boga, choć o nim niewspominana. Nie powiedzą Ci wprost żuć Boga i używaj sobie. Zamiast takiej szczerej prawdy będą sugerować, że coś tracisz, że czegoś ci brakuje, że powinieneś zaszaleć, iść na całość itd. Itp.
Przy olbrzymiej propagandzie otaczania się luksusem niektórzy ulegają i postanawiają nie myśleć, co będzie jutro byleby dziś impreza była udana. Jeśli czasem zastanawiasz nad przyjemnościami takiego życia to muszę cię obudzić. To nie jest tak, że umrzesz i na tym się skończy. Tak uczą świadkowie Jehowy i dlatego są niebezpieczną religią. Twierdza że poza śmiercią nie ma już innej kary. Biblia zapewnia nas:
"Postanowione ludziom raz umrzeć, potem zaś sąd."
Hebrajczyków 9:27
