W Polsce popularny był program Perfekcyjna Pani Domu, który kładł nacisk na umiejętność
dbania o dom. Nie oglądałem tego programu, ale wyczytałem, że jego
celem było nauczyć niewiasty radzenia sobie z domem. W tradycyjnych
i zdrowych społecznościach takie umiejętności przekazywała matka
córce. Niestety żyjemy w czasach gdy te umiejętności zanikły i
dlatego program, który w normalnych czasach mógłby śmieszyć,
choćby przez fakt ujednolicenia sposobów dbania o dom, teraz jest
inspiracją dla młodych pań domu.
Środowiska lewicowe, które ciężko
pracowały, by kobiety wyrwać z domów i zaprząc do pracy w
fabrykach, zareagowały na ten program wrogo. Oskarżały program o
robienie z kobiet kur domowych. Porównanie do kury jest oczywiście
idiotyczne, bo każdy kto widział kurnik wie, że kury nie dbają o
porządek, przeciwnie. Nie chodzi jednak w takich porównaniach o
prawdę, a raczej o negatywne skojarzenia. Nikt jednak nie wpadnie na
pomysł, że kobiety zmuszone do pracy zawodowej, są niczym woły
zaprzęgowe, mające przynieść zyski korporacyjnym właścicielom.
