W ubiegłym tygodniu, ku zdumieniu lekarza niedawno przybyłego z Madrasu, trafiła do naszego szpitala (w Anglii) kobieta przed trzydziestką z powodu, który najczęściej sprowadza pacjentów na nasz oddział: celowe przedawkowanie. Na początku mówiła tylko, że chciałaby odejść z tego świata, że ma dość.
Wypytywałem dalej. Tuż przed przedawkowaniem jej były chłopak, ojciec jej najmłodszego ośmiomiesięcznego dziecka (obecnie przebywającego pod opieką matki byłego chłopaka), włamał się do jej mieszkania, wyważając drzwi wejściowe. Zniszczył wewnątrz wiele sprzętów, wybił każde okno, ukradł 60 funtów w gotówce i zabrał telefon.
