„Natychmiast w nocy bracia wysłali Pawła i Sylasa do Berei. Kiedy tam przybyli, poszli do synagogi Judejczyków. Ci byli szlachetniejsi od Tesaloniczan, przyjęli naukę z całą gorliwością i codziennie badali Pisma, czy istotnie tak jest.” Dzieje 17:10,11
Ta wyższa forma szlachetności, za którą chwalił Paweł, polegała na sprawdzaniu nauk w Pismach Świętych. Problem, z jakim spotyka się głosiciel prawdy polega na tym, że ludzie bez sprawdzania wiedzą lepiej. Skąd bierze się taka pewność? Z powszechności niektórych przekonań. Jeśli ktoś idzie bardzo szeroką drogą i jest na niej mnóstwo osób, a wszystkie mówią to samo, to wówczas ludziom tym przybywa ślepej pewności. W tłumie czują się bezpieczniej, podświadomie czując, że większość nie może się mylić, że w tym tłumie jest dość mądrych ludzi, by znać prawdę. Jest to złudzenie prowadzące do śmierci.
Chrystus to przewidział i przedstawił ten problem porównując go do dwóch dróg.
