Zrozumcie to, bracia moi umiłowani, że każdy człowiek powinien być szybki do słuchania, a powolny do mówienia i do ulegania rozdrażnieniu. Ponieważ gniewne rozdrażnienie człowieka nie współpracuje ze sprawiedliwością Boga.
List św. Jakuba 1:19-20
Pan nasz Jeszu ostrzegał, byśmy uważali, jak słuchamy. Najczęstszym problemem podczas słuchania jest uznanie, że nie musimy słuchać, aż rozmówca skończy nam wyjaśniać, ponieważ już wiemy (tak nam się wydaje), o co chodzi i naszym zdaniem możemy już zacząć mu udzielać rady. Przerywamy więc słuchanie i przystępujemy do mówienia albo czekamy, aż rozmówca skończy, ale faktycznie już go nie słuchamy, bo sobie w głowie układamy, co mu powiemy, jak nas dopuści do głosu.
Tak wygląda 99% rozmów i jest to poważny problem, bo takie zachowanie nie ułatwia porozumienia. Faktycznie ludzie prowadzący ze sobą rozmowę w taki sposób oddalają się od siebie, tracą ochotę do rozmowy.
