sobota, 18 sierpnia 2018

Fabryka dobra


List do Efezjan 2:10

Albowiem jego jesteśmy dziełem, stworzeni w Pomazańcu Jeszu dla pracy dobrej, którą przedtem przygotował Bóg, abyśmy w niej trwali.

Powyższy werset to moje tłumaczenie. Na uwagę zasługują takie słowa jak „dla pracy dobrej”. Zwrot, który przetłumaczyłem na „pracy dobrej” bywa tłumaczony na: dobrych uczynków lub dobrych czynów. Dlaczego więc przetłumaczyłem na dobrą pracę? Ponieważ słownik Stronga podaj znaczenie występującego w tym miejscu greckiego słowa ergois:

  • interes, praca zarobkowa, to czym się ktoś zajmuje – to czego ktoś się podejmuje, przedsięwzięcie, przedsiębiorstwo;
  • jakikolwiek wytwór, coś wykonanego, jako sztuka, rzecz bądź wytwór umysłu;
  • czyn, akt, coś wykonanego, dzieło.

Jest dużo miejsc w Piśmie Świętym, gdzie to słowo występuje jako „uczynki” a mam wrażenie, że takie tłumaczenie nie oddaje pełni sensu jaki powinien zostać w tłumaczeniu zawarty. Tutaj nie chodzi o jakieś abstrakcyjne czyny tylko konkretną pracę, która faktycznie ma dawać dobro jako produkt końcowy.

W kontekście dalszych słów mamy zawartą informację, że Bóg przygotował dla nas „dobrą pracę” a nie dobre uczynki. Mamy też trwać w tej dobrej pracy podczas gdy dobre uczynki możemy czynić raz na jakiś czas.

Kolejne słowo na które warto zwrócić uwagę to „trwać”. Występujące w tym miejscu greckie słowo peripatesomen znaczy dosłownie chodzić. W starożytnym judaizmie był to synonim słowa żyć, postępować, przeżyć życie. Bóg więc zaplanował dla nas życie wypełnione pracą przynoszącą dobro. Nie jest nam przeznaczone dobro czynić od czasu do czasu, ale mamy je czynić nieustannie. Nasze życie ma być przepełnione dobrem.

krzysztof pomazańcowy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz